"Kawaler szuka żony". W roli głównej żołnierz bez nóg. Kilkadziesiąt kobiet zawalczy o jego serce

Kawaler to ukraiński analog amerykańskiego programu The Bachelor. Reguły są podobne, tylko nazwa inna. Do dziś ukraińska telewizja wyemitowała 12 pełnych sezonów tego programu. Ostatnio Ukrainą wstrząsnęła wiadomość o tym, że w najnowszym sezonie reality show po raz pierwszy wystąpi żołnierz. Mężczyzna stracił obie nogi, walcząc z Rosjanami. Mimo to jest sporo kobiet, które chcą powalczyć o jego serce!

Nawet w czasie wojny ukraińska telewizja nie rezygnuje z rozrywki i programów, które zbierają miliony widzów przed telewizorami. Producenci reality show tłumaczą to tym, że cywile potrzebują oddechu po smutnych wojennych wiadomościach i czegoś, co podniesie ich na duchu.

Tak się też stało w przypadku programu Kawaler, który jest ukraińskim odpowiednikiem amerykańskiego programu The Bachelor. Twórcy po dłuższej przerwie mimo krytyki zdecydowali się nagrać kolejny 13. sezon w trzecim roku wielkiej wojny. Po raz pierwszy w roli Kawalera wystąpi żołnierz. 

Kobiety zawalczą o serce żołnierza, który stracił obie nogi na froncie

Bohater 13. sezonu programu Kawaler to 28-letni Ołeksandr Budko, ps. Teren. Po wybuchu wojny na pełną skalę sam zgłosił się do ukraińskiego wojska. Z ochotnika dość szybko awansował do rangi dowódcy 49. samodzielnego karpackiego batalionu strzelców. Brał udział w zaciekłych walkach pod Charkowem, gdzie stracił obie nogi. Przeszedł leczenie i dostał dwie protezy, z którymi uczy się chodzić od nowa. 

Producenci show wspominają, że poznali żołnierza w czasie zdjęć do innego programu o wojnie - Niezłomni. "Najpierw na planie pojawiła się jego charyzma, a dopiero potem cała reszta. Jego pewność siebie, samoironia i poczucie humoru sprawiają, że zakochujesz się w nim od pierwszego wejrzenia. Kiedy w zeszłym roku zobaczyliśmy reakcję kobiet na Ołeksandra, zdaliśmy sobie sprawę, że to nasz kandydat na nowego Kawalera" - tłumaczą.

Przed wojną żołnierz wydał książkę "Historia upartego człowieka". Po powrocie z frontu zaimponował publiczności, kiedy po utracie nóg uczył się jeździć na motocyklu. Nagrywał filmy, które wrzucał do sieci, żeby pokazać innym, że utrata kończyn nie złamała w nim chęci do życia. Chciał pokazać, że nawet tak trudne przeżycia w czasie wojny nie są wyrokiem.

Burza w sieci. "To nie jest dobry czas na takie programy"

Użytkownicy mediów społecznościowych podzielili się na dwa obozy. Część Ukraińców z zainteresowaniem czeka na emisję kolejnego sezonu, a część uważa, że w czasie jest on nie na miejscu.

"To nie jest właściwy czas! Niektórzy w okopach oszczędzają na kamerę termowizyjną, podczas gdy inni wydają miliony na show. Niewątpliwie jest to wartościowy człowiek, ale lepiej wydać te pieniądze na pomoc wojsku" - czytamy w komentarzach internautów pod oświadczeniem stacji STB, w której zostanie wyemitowany program. 

Inni komentatorzy chwalą wybór bohatera i zaznaczają, że może on pomóc w obaleniu wielu mitów o niepełnosprawności. 

Sam bohater swój udział w programie odbiera jako szansę, żeby pokazać rodakom, że wszystko jest możliwe. Stacja STB napisała w oświadczeniu, że ukraińskie kobiety dziś są dumne ze swoich żołnierzy, a producenci liczą na to, że Oleksander znajdzie w tym programie prawdziwą miłość, której pragnie. 

O miłość żołnierza będzie rywalizować kilkadziesiąt kobiet 

Ukraiński program ma podobne zasady do tego amerykańskiego. O miłość jednego kawalera rywalizuje kilkadziesiąt kobiet w różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Po każdym odcinku jedna z nich opuszcza program. To główny bohater sam wybiera, która z nich przejdzie dalej. 

W każdym odcinku mężczyzna idzie na randkę z jedną lub kilkoma kobietami, gdzie poznaje je bliżej poprzez rozmowy czy też różne zajęcia. Na miejsca randek są wybierane m.in. restauracje, kina, SPA, prywatne wille czy nawet jachty.

Zadaniem uczestniczek programu jest zainteresowanie sobą kawalera. Tylko dwie uczestniczki docierają do finału, gdzie jedna z nich zostaje jego wybranką. To show w praktyce bardzo przypomina polski program Rolnik szuka żony. 

Pomimo krytyki i wielu kontrowersji, program do dziś jest bardzo popularny wśród widzów w Ukrainie. Co więcej, w 2020 roku ukazała się odwrotna wersja tego programu, gdzie to mężczyźni rywalizują o serce kobiety. 

Zobacz wideo Wołodymyr Zełenski - przez krytyków był nazywany komikiem i klaunem, dziś odważnie przewodzi Ukrainie