Ukraiński szlaban na wyjazdy zagraniczne. Po aferze z "batalionem Dubaj"

Gabinet Ministrów Ukrainy zmienił zasady przekraczania granicy w stanie wojennym. Dotąd podróżować za granicę nie mogli mężczyźni w wieku poborowym i kobiety służące w wojsku. Teraz zakazem dodakowo objęto także kobiet w służbie cywilnej - urzędniczki państwowe i deputowane do władz różnych szczebli.

Były powody do wydania takiej restrykcyjnej decyzji. Okazało się bowiem, że kilku deputowanych ludowych i wyższych urzędników państwowych zlekceważyło wcześniejszą decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego o obejmującym ich zakazie wyjazdów za granicę. Zastępca prokuratora generalnego Ołeksij Symonenko wyjechał świętować Nowy Rok do Hiszpanii. W Tajlandii dziennikarze zauważyli deputowanego Mykołę Tyszczenkę, z jak tłumaczył ważną misją państwową "poprawienia interakcji z przedstawicielami społeczności ukraińskiej w Królestwie Tajlandii". Cel wizyty zaskoczył nie tylko kolegów partyjnych, ale także przewodniczącego Rady Najwyższej Rusłana Stefanczuka, który stwierdził, że nie podpisał wyjazdu służbowego pana Tyszczenki. Tego samego dnia Tyszczenko został usunięty z frakcji Sługa Narodu i z szeregów tej partii.

ARTYKUŁ POCHODZI Z SERWISU EDIALOG.MEDIA POLSKO-UKRAIŃSKIEJ IZBY GOSPODARCZEJ

Mykoła Tyszczenko często znajduje się w "niestandardowych" sytuacjach. Dziesięć dni po inwazji Rosjan, kiedy Siły Zbrojne Ukrainy odpierały ataki wroga, Tyszczenko wyjechał na Zakarpacie. W ośrodku zdrowia Kosino udawał imigranta i domagał się darmowego jedzenia, jakby był ofiarą agresora. Natychmiast spotkał się z krytyką w sieciach społecznościowych. 

Podczas gdy Tyszczenko pozował na tle krajobrazów Tajlandii, dziennikarze zauważyli biznesmenów i polityków w Dubaju. Dziennikarz śledczy "Ukraińskiej Prawdy" Mychajło Tkacz trafnie nazwał grupy ukraińskich wczasowiczów "batalionem dubajskim". Natalia Korolewska i jej mąż Jurij Solod, znany ze skandali deweloper Vadim Stolar, przeprowadzili się już w cieplejsze regiony. Deputowany Suto Mamoyan również często odwiedza Zjednoczone Emiraty Arabskie. Oligarcha Walerij Choroszkowski przeniósł się tam na stałe. Nad brzegiem Zatoki Perskiej można spotkać także biznesmena Vilena Szatworiana, bliskiego znajomego byłego ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa. Plotka głosi, że od czasu do czasu do "batalionu" dołącza także prezenter telewizyjny Savik Szuster. Po upublicznieniu wakacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Korolewska i jej mąż Solod zrzekli się mandatów do Rady Najwyższej.

Jednak główną bohaterką afery "batalionu Dubaj" jest przywódczyni Batkiwszczyzny Julia Tymoszenko i jej rodzina. Choć unikała aparatów fotograficznych i kamer, została zauważona. Jest mało prawdopodobne, aby Tymoszenko nie przewidziała możliwości takiego rozwoju wydarzeń. Nie bez powodu prowadziła "konspiracyjny" sposób wypoczynku w Dubaju, nie korzystała z głównego wejścia do hotelu i wychodziła na zewnątrz z parkingu podziemnego.

Zobacz wideo Karetka dla Ukrainy. "Pomyślcie o tym, że dziecko spotka się z ojcem w domu. To nie tylko stos żelaza i sprzętu"

W jej obronie stanęli koledzy z partii – mówią, że pojechała odwiedzić rodzinę swojej córki i nie ma w tym nic nagannego. Dziennikarze pytają jednak: dlaczego zięć przywódczyni Batkiwszczyny nie jest na prawdziwej linii frontu albo chociaż w obronie terytorialnej czy wśród wolontariuszy, tylko w "batalionie dubajskim"? Dlatego Tymoszenko musi liczyć się z politycznymi konsekwencjami tego wyjazdu. Przecież w jej przypadku spacer czy wakacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie są oficjalną wizytą ani wyjazdem służbowym. Nie wiadomo jeszcze, czy Julia Wołodymyriwna będzie musiała złożyć mandat.

Decyzja Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy dotknie wielu polityków, urzędników. I na pewno będą szukać luki, aby ominąć któryś punkt dokumentu. Ci, którzy mają prawo do wizyty oficjalnej lub biznesowej, nie powinni się martwić. Inni powinni się dobrze zastanowić, czy straż graniczna odważy się wypuścić ich z kraju choćby za opłatą. Czujność straży granicznej została już wzmożona.

Osoby, które mają prawo podróżować w celach medycznych, zostaną dokładnie sprawdzone. Przed wprowadzeniem zakazu można było zadeklarować cel medyczny i odwiedzić np. prestiżowy salon spa. Teraz potwierdzeniem musi być oficjalny dokument z zagranicznej kliniki.

Wśród wyjątków od zasad jest możliwość wyjazdu za granicę dla kobiet z małoletnimi dziećmi poza Ukrainę. Taki wyjazd najprawdopodobniej przybierze formę wakacji.

Nie ma wątpliwości, że nikt nie może opuścić Ukrainy bez ważnego powodu. Podczas wojny urzędnicy państwowi, urzędnicy i sędziowie muszą pozostać w kraju i pracować na zwycięstwo. Jednak w dążeniu do karania winnych, na celowniku znajdują się również ci, którzy nie powinni podlegać tak surowym zakazom. Oczywiście rząd powinien regulować zasady przekraczania granicy państwowej. Jednak żeby osiągnąć zamierzony efekt, należy to zrobić bardziej elastycznie – mówią prawnicy. Bo zgodnie z konstytucją zapewnienie praw i wolności człowieka było i pozostaje głównym obowiązkiem państwa. Nawet w warunkach wojennych.

Wiktoria Czyrwa

Copyright © Agora SA