Rosja i Białorus planują atak terrorystyczny w pobliżu z granicą białorusko-polską. Winę chcą zrzucić na Ukrainę. O tym informuję Ukraińskie Centrum Narodowego Oporu. Podają, że służby specjalne Rosji i Białorusi planują zrzucić materiały wybuchowe na białoruską bazę naftową.
Pomiędzy Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej a Komitetem Bezpieczeństwa Państwowego Republiki Białorusi osiągnięto porozumienie w sprawie przeprowadzenia operacji "pod obcą flagą" przeciwko jednemu z obiektów na terytorium Białorusi
- informuje w Ukraińskie Centrum Narodowego Oporu.
W tej chwili za obiekt ataku terrorystycznego uważa się magazyn ropy naftowej "Brestoblnefteprodukt" w obwodzie brzeskim, niedaleko od granicy białorusko-polskiej. Według informacji, jakie Ukraińskie Centrum Narodowego Oporu otrzymało od współpracujących z Centrum partyzantów białoruskich, w sierpniu tego roku "wagnerowcy" przeprowadzili rozpoznanie lotnicze obiektów dla rzekomego ataku.
Ukraińskie Centrum Narodowego Oporu podkreśla, że Siły Obronne Ukrainy działają wyłącznie na terytorium Ukrainy i "ta prowokacja jest konieczna, aby Rosjanie udaremnili poziom wsparcia dla Ukrainy".
To nie jedyna podobna próba prowokacji Rosji i Białorusi. 10 sierpnia w rafinerii Mozyrskiej na Białorusi wybuchł pożar, gdzie Rosja również planowała prowokację. Wcześniej, 4 sierpnia, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ostrzegała, że Rosja planuje przeprowadzić na Białorusi prowokację, aby zrzucić winę na Ukrainę i wciągnąć Białoruś w wojnę. Według dostępnych danych, przygotowaniem ataku terrorystycznego miała zajmować się grupa dywersyjno-wywiadowcza wchodząca w skład kadry wojskowej Rosji.
W Białorusi rozpoczął się kolejny etap sprawdzania gotowości bojowej swoich sił zbrojnych. Poinformował o tym dowódca Zjednoczonych Sił Zbrojnych Ukrainy Serhij Naew w swoim kanale w serwisie Telegram. - Zwiększamy czujność naszych jednostek granicznych na odpowiednich kierunkach. Utrzymujemy też niezbędne siły i środki, które obecnie wystarczą do wykonania zadań - powiedział. W przypadku rosnącego zagrożenia Sztab Generalny Sił Zbrojnych podejmie dodatkowe siły i środki.
Kreml sporządził nowy projekt zmian w strukturze rosyjskiej armii. Zakłada on aktywizację i wzmożenie rosyjskich wojsk na zachodniej granicy ich państwa. Ma do tego dojść poprzez podzielenie Zachodniego Okręgu Wojskowego i przywrócenie w jego miejsce dwóch wcześniejszych okręgów wojskowych: moskiewskiego i leningradzkiego. Przez 13 lat były one połączone w jeden okręg. Według ekspertów amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną ta zmiana w Rosji może świadczyć o przygotowaniach Kremla do konfliktów zbrojnych z państwami bałtyckimi i NATO.