Cios w import zboża z Rosji i Białorusi. "Mniej środków dla Kremla na prowadzenie wojny"

Komisja Europejska oficjalnie zaproponowała podwyższenie ceł na import produktów rolnych z Rosji i Białorusi, które trafiają na rynek europejski. Ukraiński dziennikarz Yehor Brailyan w rozmowie z Ukrayina.pl mówi, że Zachód musi zmienić system wprowadzenia sankcji. "Musimy teraz zrobić wszystko, aby Rosja miała mniej środków na prowadzenie wojny" - powiedział.

Komisja Europejska 22 marca skierowała do Rady Unii Europejskiej oficjalną propozycję podwyższenia ceł na import do UE z Rosji i Białorusi zbóż, nasion oleistych, produktów zbożowych. Informuje o tym portal Komisji Europejskiej.

Podwyższenie ceł miałoby wejść w życie zaraz po zatwierdzeniu ich przez Radę UE. Taka decyzja ma zapobiec destabilizacji rynku UE w związku z możliwym przyszłym znaczącym przekierowaniem rosyjskich produktów zbożowych na rynek europejski. Ponadto proponowane cła są niezbędne do zwalczania rosyjskiego eksportu nielegalnie przywłaszczonego z terytorium Ukrainy zboża, którego część jest nielegalnie eksportowana na rynek UE, oznaczana jako rosyjska. "Cła, które UE stara się wprowadzić na produkty rolne, to efekt nacisków i śledztw prowadzonych przez ukraińskich dziennikarzy" - powiedział ukraiński dziennikarz międzynarodowy Yehor Brailyan w rozmowie z Ukrayina.pl.

Zobacz wideo Czy Rosji uda się obejść sankcje? Ekspert: Kluczowe jest to, co zrobią Chiny

Cios w import zboża z Rosji i Białorusi. Bruksela ma plan

Yehor Brailyan uważa, że Rada UE najprawdopodobniej zatwierdzi cła. W konsekwencji odetnie to  Moskwę od potężnego źródła finansowania wojny. Pomoże to także europejskim rolnikom. "Cła, które UE stara się wprowadzić na produkty rolne, są efektem nacisków i śledztw prowadzonych przez ukraińskich dziennikarzy. Sytuacja pokazała, że Unia Europejska przez długi czas nie widziała potrzeby wprowadzenia sankcji i kontynuowała handel z Rosją" - mówi ukraiński dziennikarz.

Według niego system wprowadzenia sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji nie jest idealny i nadal warto nad nim pracować. Wielu krytykuje sankcje jako zbyt miękkie i niekonsekwentne, ponieważ Federacja Rosyjska na różne sposoby je omija. Jednocześnie sytuacja w eksporcie produktów rolnych z Rosji i Białorusi do krajów UE przez Polskę wzbudziła zaniepokojenie ze strony Ukrainy - mówi Yehor Brailyan. 

"Myślę, że ta sytuacja powinna zmienić samą filozofię wprowadzania sankcji. Ponieważ wiele osób twierdzi, że sankcje nie są idealne. A mogą przynosić pewne efekty dopiero za 3-5 lat. Dlatego musimy zrobić wszystko teraz, aby Rosja miała mniej środków potrzebnych do prowadzenia wojny" - powiedział.

"Proponujemy nałożenie ceł na rosyjski import, aby złagodzić rosnące ryzyko dla naszych rynków i naszych rolników. Podtrzymujemy nasze zaangażowanie na rzecz utrzymania światowego bezpieczeństwa żywnościowego, szczególnie dla krajów rozwijających się. Utrzymujemy właściwą równowagę pomiędzy wspieraniem naszej gospodarki i społeczności rolniczych. Jednocześnie utrzymujemy nasze niezachwiane wsparcie dla Ukrainy" - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen 22 marca.