"Putin jest zwierzęciem, zje Zachód na obiad". Zełenski reaguje na zmasowany atak na Ukrainę [WIDEO]

Eugeniusz Diaczkow
Prezydent Wołodymyr Zełenski zareagował na zmasowany rosyjski atak rakietowy rankiem 2 stycznia, który przeprowadzono na obwody kijowski i charkowski. Zauważył, że w kolejnym ataku terrorystycznym przeprowadzonym przez Rosję zginęły cztery osoby, a 92 zostały ranne.

Ukraiński przywódca opublikował materiał filmowy przedstawiający zniszczenia i zauważył, że państwo terrorystyczne powinno ponieść konsekwencje za swoją zbrodnię. Według niego w miastach dotkniętych rosyjskimi rakietami trwają obecnie operacje ratunkowe, w tym gaszenie pożarów i udzielanie pomocy mieszkańcom. Zaangażowanych jest w nie ponad pół tysiąca specjalistów z Państwowej Służby Ratowniczej, przedsiębiorstw użyteczności publicznej, energetyków i policji. Liczba ofiar śmiertelnych w rejonie sołomiańskim obecnie wynosi 2 osoby i 49 rannych, poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko. 

Kijów i region Charkowa. Obecnie wiadomo, że ranne zostały 92 osoby. Wszystkim z nich udzielana jest pomoc. Niestety, cztery osoby zginęły. Składam kondolencje ich rodzinom i przyjaciołom

- zaznaczył prezydent.

Prezydent Ukrainy złożył kondolencje rodzinom ofiar ostatnich ataków. Opublikował także poruszające nagranie przedstawiające skalę zniszczeń.

Podziękował żołnierzom obrony powietrznej, którzy przez trzy dni wykonywali niesamowitą pracę. Od 31 grudnia do dzisiejszego poranka rosyjscy terroryści wykorzystali już około 170 dronów kamikadze shahed i dziesiątki pocisków rakietowych różnego typu. Jak zawsze, zdecydowana większość z nich była wymierzona w obiekty cywilne.

Piekło. Od 31 grudnia rosyjskie potwory wystrzeliły już 170 dronów "Shahed" i dziesiątki rakiet.
Zobacz wideo Błaszczak domaga się wyjaśnień w sprawie niezidentyfikowanego obiektu. "Dlaczego nie został zestrzelony?"

Zełenski dziękuje partnerom

"Jestem wdzięczny wszystkim partnerom, którzy pomagają wzmocnić naszą tarczę powietrzną. I jest oczywiste, że pomaga to ratować setki istnień ludzkich każdego dnia i każdej nocy, które zostałyby zabrane przez rosyjski terror, gdyby nie Patrioty i inne systemy obronne" - dodał Zełenski. Zapewnił, że w 2024 roku Ukraina będzie nadal współpracować ze wszystkimi na świecie, którzy cenią życie, aby jeszcze bardziej wzmocnić ukraińską tarczę powietrzną i postawić Rosję przed wymiarem sprawiedliwości za jej działania.

Państwo terrorystyczne musi odczuć konsekwencje tego, co robi

- podsumował prezydent.

Później prezydent opublikował  wideo, w której zauważył, że podczas ataku 2 stycznia rosyjscy "nie-ludzie" wystrzelili na Ukrainę prawie sto pocisków różnego typu. Co najmniej 70 z nich zostało zestrzelonych, w tym prawie 60 w rejonie Kijowa. Mocno ucierpiał także Charków. Konsekwencje wciąż są wszędzie usuwane.

Patrioty, IRIS, NASAMS - każdy z tych systemów uratował co najmniej setki istnień ludzkich. A Rosja odpowie za każde odebrane życie. Chwała Ukrainie!

- dodał Zełenski.

 

Zełenski mocno o Putinie

W noworocznym wywiadzie dla brytyjskiego magazynu "The Economist" prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził oburzenie, że na początku 2024 roku Zachód, a nawet niektórzy Ukraińcy, stracili poczucie pilności zagrożenia stwarzanego przez rosyjską wojnę.

Wcześniej Wołodymyr Zełenski zdecydowanie wezwał zachodnich partnerów do wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją. Powiedział, że "Putin jest zwierzęciem", które jest gotowe "zjeść Zachód na obiad".

Ukraiński prezydent wskazał również, że założenia, iż prezydent Rosji Władimir Putin dąży do pokoju lub że Rosja odwróciła losy wojny z Ukrainą na swoją korzyść, są bezpodstawne.

To jest słabość. A on odczuwa to jak bestia. Ponieważ jest bestią, zwierzęciem, która posmakowała krwi, dlatego poczuje się silniejszy. I zje was w całości - z całą waszą UE, z NATO, z wolnością, z demokracją. Zje Zachód na obiad. Nie widzę żadnych, żadnych sygnałów pokoju

- emocjonalnie powiedział Zełenski.